Mariusz Pomietło

Teksty do piosenek Disco Polo i nie tylko.

Pamiętaj że wszystkie moje teksty są chronione przez organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Jeśli jesteś zainteresowany jakimś tekstem skontaktuj się ze mną telefonicznie lub mejlowo.

Mariusz Pomietło

  • Włosy

    Bo Twoje Włosy Mają Kolor Słońca
    Mógłby Dotykac Je Tak Bez Końca
    A Twoje Usta To Smak Słodkiej Maliny
    Na Całym Świecie Niema Takiej Dziewczyny

    Ty Jesteś Jak Tabletka Przeciwbólowa
    Laska Pierwsza Klasa I Taka Przebojowa
    Niewiesz Nawet Co Ja Do Ciebie Czuję
    Kiedy Jesteś Blisko Mnie To Cały Buzuję

    Szkoda Że Niezwracasz Na Mnie Uwagi
    By Cię Gdzieś Zaprosić Niemam Odwagi
    Z Tą Cała Sytuacją Nieradzę Sobie Wcale
    Do Ciebie Cały Płonę Chyba Wnet Się Spalę

    Niemogę Normalnie Wcale Funkcjonować
    Tak Bym Pragnął Z Tobą Trochę Pofiglować
    Jedno Wiem Napewno Nigdy Nieprzestanę
    Póki Chociaż Jednego Buziaka Niedostanę 

  • Szmal

    Przez Te Parę Wersów Nikt Mniie Niezapomni
    Kiedys Mi Postawią W Moim Mieście Pomnik
    Jestem Swojego Losu Zawodowym Kowalem
    Co O Mnie Gadają  Nieobchodzi Mnie Wcale

    Nieważne Jaki Szmal Zarobię I Pozostawię Ile
    Życie Szybko Mija Niebedzie Mnie Za Chwilę
    Dzisiaj  Się Obudziłem Jeszcze Oddycham
    Gonię Razem Z Tłumem Łokciami Się Rozpycham

    Kiedy Byłem Młody Marzyłem Że Zmienię Świat
    Lecz To Świat Mnie Zmienił Przez Te Parę Lat
    Tyle Się Dziś Dzieje Lepiej Patrzeć Zza Szyby
    Mogę Snuć Tylko Teorie Co By Było Gdyby

    Jestem Jednym Z Pionków Na Tej  Szachownicy
    Zresztą Z Moim Zdaniem I Tak Się Nikt Nieliczy
    Niektóre Sytuację Smakują Jak Zepsuty Owoc
    Kiedy Umierać Mi  Przyjdzie Poproszę O Pomoc 

  • Aniu Aniu

    Jesteś Moją Parasolką Gdy Pada Deszcz
    Ja Dla Ciebie Zrobię Wszystko Jeśli Chcesz
    My Do Siebie Pasujemy Bez Dwóch Zdań
    Wybrałem Właśnie Ciebie Spośród Wielu Pań

    To Dla Mnie Się Uśmiechasz Nawet Przez Łzy
    I Wprawiasz W Dobry Chumor Kiedy Jestem Zły
    Niema Takiej Drugiej Jak Ty Na Całym Świecie
    Czy Cię Kocham Pytasz Mnie No Wiesz Przecież

    Aniu Aniu Nasz Jest Świat Dziś Należy Do Nas
    Żadna Siła Niezniszczy Nas Już Nikt Nas Niepokona
    Nasza Miłość Wiecznie Trwa Nic Tego Niezmieni
    Gdy Poznałem Cię Dla Mnie Stał Się Raj Na Ziemi

    Życie Składa Się Z Krótkich Chwil Gońmy Marzenia
    Nieustannie Mija Czas Wszystko Szybko Się Zmienia
    A My Razem Idziemy Wciąż Niech Ta Chwila Trwa
    Już Na Wieki Połączone Są Zakochane Serca Dwa 

  • Laski

    Laski Lubią Takie Klimaty Dobra Bryka
    A Na Twojej Ręce Złoty Rolex Tyka
    Kasa To Do Wielkiego Świata Przepustka
    Dobry Bajer Normalnie Jesteś Złote Usta

    Chodź Chodź Tutaj Bardzo Proszę Ze Mną
    Dzisiaj Ty Będziesz Dla Mnie Moją Królewną
    Przytulę Pocieszę W Czółko Czule Pocałuję
    Lecz Czy Będę Z Tobą Tego Nieobiecuję

    Świat Się Kręci Przecież Cały W Okół Chajsu
    Niemam Siły Już Zaczynać Nowego Romansu
    Ważne Jest To By Się Nigdy Niepoddawać
    Dużo Brać Od Życia A Od Siebie Mało Dawać

    Gdzieś Tam Głęboko W Kieszeń Duma Schowana
    Przecież Chodzi Tylko O To Aby Powalić Na Kolana
    Wszyscy W Koło Dla Ciebie Pieją Z Zachwytu
    Przecież Jesteś Idealnym Przykładem Dobrobytu 

  • A ja tęsknie

    A Ja Tęsknie Wciąż Gdzieś Z Daleka
    Dawno Niema Już Nas Czas Ucieka
    Może Kiedyś Tam Spotkamy Się Znów
    Bo Ja Kocham Tak Że Brakuje Mi Słów

    Twoje Oczy Zapłakane I Usta Milczące
    Uciekają Szybko Tak Te Dni I Miesiące
    Wczoraj Niema Już Czekam Na Jutro
    Może Przyjdziesz We Śnie Tak Mi Trudno

    Bez Ciebie Żyję Lecz Dawno Umarłem
    Do Piekła Bram Już Dawno Dotarłem
    Z Diabłem Się Skumałem Za Pan Brat
    Teraz Wiem Że Niewiele Jestem Wart

    Gdzie Jest Ta Nadzieja Obiecywana
    Pustka Trwa A Ja Ciągle Na Kolanach
    Czy Nadejdzie Jeszcze Dobry Czas
    Wołam Cię Lecz Już Niema Szans 

  • Setki Panien

    Setki Panien Tanczy Dzisiaj Do Okoła
    Jest Tam Gdzieś Moja Przyszła Żona
    Wybór Wcale Nie Jest Taki Oczywisty
    Która Mnie Dostanie Jestem  Zarąbisty

    Noc Już Pózna Pora Kłaść Się Spać
    Może Ty Będziesz Chętna Do Mnie Wpaść
    Może Jutro Ci Do Łóżka Podam Śniadanie
    Chyba Przyszedł Czas Już Na Zakochanie

    Kiedyś Było Inaczej Chcialem Się Bawić
    Niebyło Żadnego Problemu Żeby Zdradzić
    Dziś Już Tylko Myślę By Się Ustatkować
    Bo W Zyciu Trzeba Przecież Się Zachować

    Lata Płyną Bardzo Szybko Jak Ta Rzeka
    Codziennie Widzisz W Lustrze Czas Ucieka
    Masz Ochotę W Kącie Sobie Trochę Popłakać
    Trzeba Do Przodu Iść Wszystkie Chwile Łapać 

  • Chodzisz

    Chodzisz W Tłumie Lecz Całkiem Sam
    Niewiesz Zebrak Jesteś Czy Też Pan
    Robisz Wszystko I Nierobisz Nic
    Czasem Smiech A Czasem Tylko Wyć

    Możesz To Zmienić Dobra Pora Już
    Poleżeć W Poprzek A Nie Tylko Wzdłuż
    Możesz Sam Wybrać Dokąd Chcesz Iść
    I Czy Chce Ci Się Jeść Czy Chce Się Pić

    Nikt Naprawdę Nieprzeżyje Życia Za Ciebie
    Twój Wybór Czy W Piekle Być Czy W Niebie
    Powoli Kąnczy Się Twój Bardzo Krótki Czas
    Nauka Którą Pobrałeś Może Niepójdzie W Las

    Jesteś Człowiekiem i Niezmieni Tego Nikt
    Masz Tu Na Ziemi Dom Swój Opierunek I Wikt
    Niesłuchaj Głupich Rad Bo Rozum Swój Masz
    Tyle Dostaniesz Od Życia Ile Sam Dla Życia Dasz 

  • Wczoraj mnie zabrałaś

    Wczoraj Mnie Zabrałaś Do Nieba Bram
    Dzisiaj W Piekle Jestem Zupełnie Sam
    Powiedz Powiedz Miła Mi  Dlaczego
    Zamknęłaś Przedemną Piękne Niebo

    Włócze Się Bez Celu Niewiem Dokąd Iść
    Już Tylko Mi Pozostało O Tobie  Snić
    Czy Powrócisz Jeszcze Do Mnie Z Daleka
    Proszę Daj Mi Jakiś Znak Ja Wciąż Czekam

    Przychodziłaś Kiedys Bardzo Często Do Mnie
    Zakochałem Się Tak Mocno I Nieprzytomnie
    Dzisiaj Została Tylko Wspomnień Mała Garść
    Chciałaś Tylko Ciągle Brać A Nic Od Siebie Dać

    W Samotnosci Przyszło Mi Żyć Tak Ciężko Mi
    Może Jeszcze Przyjdą Kiedyś Te Dobre Dni
    Przecież Niebyłem Dla Ciebie Aż Taki Zły
    Ja Dla Ciebie Jestem A Dla Mnie Jesteś Ty 

  • Znowu Przyszła

    Znowu Przyszła Noc Jak Nieproszony Gość
    Jak Zwykle Niezasnę Mam Już Tego Dość
    Chyba Pójdę W Miasto Aby Zapić Smutek
    I Nieważne Jaki Jutro Rano Będzie Skutek

    W Samotnosci Się Kladę Tak Już Od Lat
    Pytam Się Sam Siebie Czy Coś Jestem Wart
    Może Kiedyś Jeszcze Będę Się Uśmiechał
    Może Jescze Ktoś Będzie Na Mnie Czekał

    Dzisiaj Bardzo Boli Niemam Na To Leku
    Nikt Niewie Co Siedzi W Drugim Człowieku
    Obojętność Jak Zły Duch Ciągle Się Panoszy
    Czy Nadziei Blask Może Mrok Rozproszyć

    Niemogę Tak Poprostu Odejść I Przeminąć
    Ja Chce Latać Jak Ptak Skrzydła Rozwinąć
    Jedno Wiem Napewno Że Warto Marzyć
    A Wtedy Dobre Rzeczy Mogą Się Przydarzyć 

  • Czasu nie cofniesz

    Już Niewierzę W Twoje Piękne Słowa
    Możesz Sobie Je Do Piekła Schować
    Niemożliwe Abym Dalej Z Tobą Był
    Nas Już Dawno Niema Został Tylko Pył

    Czasu Niecofniesz Nic Nie Zmienisz Już
    Twoje Dziwne Opowiesci Między Bajki Włóż
    Idę Dalej Przed Siebie Niezatrzymam Się
    Nigdy Więcej W Życiu Niepokocham Cìę

    Niezmienię Się Jestem Taki Jaki Jestem
    Całego Mnie Przekreśliłaś Jednym Gestem
    To Wszystko Już Jest Nieważne Jakoś Dziś
    Kiedy Wyschną Moje Łzy Muszę Dalej Iść

    Uczę Się Całe Życie Na Nieswoich Błędach
    Jestem Jak Nieproszony Gość Jak Przybłeda
    Czy Mogę Tu Być I  Kogoś Jeszcze Obchodzę
    Gdy Odpowiedzi Brak To Bez Słowa Odchodzę