Wczoraj mnie zabrałaś

Wczoraj Mnie Zabrałaś Do Nieba Bram
Dzisiaj W Piekle Jestem Zupełnie Sam
Powiedz Powiedz Miła Mi  Dlaczego
Zamknęłaś Przedemną Piękne Niebo

Włócze Się Bez Celu Niewiem Dokąd Iść
Już Tylko Mi Pozostało O Tobie  Snić
Czy Powrócisz Jeszcze Do Mnie Z Daleka
Proszę Daj Mi Jakiś Znak Ja Wciąż Czekam

Przychodziłaś Kiedys Bardzo Często Do Mnie
Zakochałem Się Tak Mocno I Nieprzytomnie
Dzisiaj Została Tylko Wspomnień Mała Garść
Chciałaś Tylko Ciągle Brać A Nic Od Siebie Dać

W Samotnosci Przyszło Mi Żyć Tak Ciężko Mi
Może Jeszcze Przyjdą Kiedyś Te Dobre Dni
Przecież Niebyłem Dla Ciebie Aż Taki Zły
Ja Dla Ciebie Jestem A Dla Mnie Jesteś Ty 

Podobne wpisy

  • Wszystko runęło

    Na Milosc Juz Za Późno Jest
    W Mym Zyciu Ciągle Pada Deszcz
    I Tylko Wspomnienia Widzę Przez Mgłę
    Ciebie Niema A Ja Wciąż Kocham Cię

    Ref
    Wszytko Runęło Jak Domek Z Kart
    Zadaje Sobie Pytanie Ile  Jestem Wart
    A Może To Był Tylko Jakiś Glupi Zart
    Dziś Wiem Napewno Ze Miałem Wielki Fart

    2
    Nadzieję Mam Ze Przyjdzie Lepszy Czas
    Uśmiechnie Się Dobry Los I Połączy Nas
    Czy Jeszcze Szanse Mam Powiedz Mi
    Jeszcze Się Słabo Gdzieś Nadzieja Tli

    Niemoże Przecież Tak Dalej Być
    Nie Czas Odchodzić Gdy Chce Się Żyć
    Napewno Kiedyś Jescze Odmieni Się
    I Dotchną Twych Ust Rozpalone Usta Me 

  • Włosy

    Bo Twoje Włosy Mają Kolor Słońca
    Mógłby Dotykac Je Tak Bez Końca
    A Twoje Usta To Smak Słodkiej Maliny
    Na Całym Świecie Niema Takiej Dziewczyny

    Ty Jesteś Jak Tabletka Przeciwbólowa
    Laska Pierwsza Klasa I Taka Przebojowa
    Niewiesz Nawet Co Ja Do Ciebie Czuję
    Kiedy Jesteś Blisko Mnie To Cały Buzuję

    Szkoda Że Niezwracasz Na Mnie Uwagi
    By Cię Gdzieś Zaprosić Niemam Odwagi
    Z Tą Cała Sytuacją Nieradzę Sobie Wcale
    Do Ciebie Cały Płonę Chyba Wnet Się Spalę

    Niemogę Normalnie Wcale Funkcjonować
    Tak Bym Pragnął Z Tobą Trochę Pofiglować
    Jedno Wiem Napewno Nigdy Nieprzestanę
    Póki Chociaż Jednego Buziaka Niedostanę 

  • To ja

    Proszę Dziękuję Reszty Nie Trzeba
    Zabiorę Ciebie Dzisiaj Do Nieba
    Mam Wychowanie I Duzy Gest
    Wogole Jestem Facet Debest

    To Ja Idę Przez Życie Jak Burza
    W Dzień Śpi A W Nocy Się Wynurza
    Lew Parkietu Co Ma Styl I Szyk
    Wezmę Tylko Szampana Łyk
    I Już Mam W Oczach Jakiś Bzik
    Popatrz Mała Dla Ciebie Zrobię Trik

    Nie stoją W Miejscu Się Poruszam
    I Towarzystwa Jestem Dusza
    Każda Z Panien Ze Mną Chce Chodzić
    Muszę Się Bronić Murem Się Grodzić
    I Ochronarzy Kilku Też Przy Mnie Stoi
    Niema Cwaniaka Każdy Się Boi 

  • Szmal

    Przez Te Parę Wersów Nikt Mniie Niezapomni
    Kiedys Mi Postawią W Moim Mieście Pomnik
    Jestem Swojego Losu Zawodowym Kowalem
    Co O Mnie Gadają  Nieobchodzi Mnie Wcale

    Nieważne Jaki Szmal Zarobię I Pozostawię Ile
    Życie Szybko Mija Niebedzie Mnie Za Chwilę
    Dzisiaj  Się Obudziłem Jeszcze Oddycham
    Gonię Razem Z Tłumem Łokciami Się Rozpycham

    Kiedy Byłem Młody Marzyłem Że Zmienię Świat
    Lecz To Świat Mnie Zmienił Przez Te Parę Lat
    Tyle Się Dziś Dzieje Lepiej Patrzeć Zza Szyby
    Mogę Snuć Tylko Teorie Co By Było Gdyby

    Jestem Jednym Z Pionków Na Tej  Szachownicy
    Zresztą Z Moim Zdaniem I Tak Się Nikt Nieliczy
    Niektóre Sytuację Smakują Jak Zepsuty Owoc
    Kiedy Umierać Mi  Przyjdzie Poproszę O Pomoc 

  • Znowu Przyszła

    Znowu Przyszła Noc Jak Nieproszony Gość
    Jak Zwykle Niezasnę Mam Już Tego Dość
    Chyba Pójdę W Miasto Aby Zapić Smutek
    I Nieważne Jaki Jutro Rano Będzie Skutek

    W Samotnosci Się Kladę Tak Już Od Lat
    Pytam Się Sam Siebie Czy Coś Jestem Wart
    Może Kiedyś Jeszcze Będę Się Uśmiechał
    Może Jescze Ktoś Będzie Na Mnie Czekał

    Dzisiaj Bardzo Boli Niemam Na To Leku
    Nikt Niewie Co Siedzi W Drugim Człowieku
    Obojętność Jak Zły Duch Ciągle Się Panoszy
    Czy Nadziei Blask Może Mrok Rozproszyć

    Niemogę Tak Poprostu Odejść I Przeminąć
    Ja Chce Latać Jak Ptak Skrzydła Rozwinąć
    Jedno Wiem Napewno Że Warto Marzyć
    A Wtedy Dobre Rzeczy Mogą Się Przydarzyć 

  • Czasu nie cofniesz

    Już Niewierzę W Twoje Piękne Słowa
    Możesz Sobie Je Do Piekła Schować
    Niemożliwe Abym Dalej Z Tobą Był
    Nas Już Dawno Niema Został Tylko Pył

    Czasu Niecofniesz Nic Nie Zmienisz Już
    Twoje Dziwne Opowiesci Między Bajki Włóż
    Idę Dalej Przed Siebie Niezatrzymam Się
    Nigdy Więcej W Życiu Niepokocham Cìę

    Niezmienię Się Jestem Taki Jaki Jestem
    Całego Mnie Przekreśliłaś Jednym Gestem
    To Wszystko Już Jest Nieważne Jakoś Dziś
    Kiedy Wyschną Moje Łzy Muszę Dalej Iść

    Uczę Się Całe Życie Na Nieswoich Błędach
    Jestem Jak Nieproszony Gość Jak Przybłeda
    Czy Mogę Tu Być I  Kogoś Jeszcze Obchodzę
    Gdy Odpowiedzi Brak To Bez Słowa Odchodzę